Czym jest rotacja nasion i jak może pomóc w PCOS?

W medycynie alternatywnej o rotacji nasion wspomina się w kontekście regulacji cyklu menstruacyjnego. W tym zakresie jednak nie dysponujemy rzetelnymi badaniami naukowymi. Zupełnie inaczej ma się kwestia wpływu rotacji nasion na obniżenie poziomu androgenów, których stężenia są szczególnie wysokie w zespole policystycznych jajników. Dziś chcę omówić jedno takie dość świeże badanie (2023 – całość do przeczytania tutaj).

Ale zanim o badaniu – wyjaśnię, czym rotacja nasion właściwie jest.

Rotacja nasion

Rotacja nasion, cykl nasion, rotowanie nasion (ang. seed cycling) polega na spożywaniu czterech rodzajów nasion roślin oleistych (siemienia lnianego, słonecznika, dyni i sezamu) w zależności od fazy cyklu menstruacyjnego.

Cykl nasion obejmuje spożywanie po 1 łyżce (lub po 15g) siemienia lnianego i pestek dyni w fazie lutealnej (w dniach 1-14 w przypadku cyklu 28-dniowego) oraz po takiej samej porcji pestek słonecznika i nasion sezamu w fazie folikulatnej (w dniach 15-28 w przypadku cyklu 28-dniowego).

Już sam ten rozkład może wzbudzić kontrowersje – bo co w przypadku tych kobiet (szczególnie z PCOS), które mają długie, nieregularne cykle? Co w przypadku, gdy owulacja (moment „zmiany” faz) nie wypada idealnie pośrodku cyklu? A w sytuacji, gdy nie wiemy, kiedy w ogóle wypada owulacja? I czy w ogóle ją mamy? Czy testy owulacyjne mają tu sens?
I w zasadzie kiedy przypada 1 dzień cyklu? Zwykle liczymy cykl od 1 dnia krwawienia. Ale spotkałam się też z wersją, że w zasadzie pierwszym dniem cyklu powinien być pierwszy dzień po miesiączce, kiedy organizm znów przygotowuje się na nowe życie.

Można oszaleć!

Ale zanim oszalejemy, przyjrzyjmy się nasionkom – nie tylko w kontekście zdrowia hormonalnego.

Poznajmy nasiona

Nasiona, orzechy i pestki są bogate w wiele składników odżywczych, jednak z punktu widzenia teorii rotacji nasion kluczowa jest zawartość lignanów – fitoestrogenów wpływających na równowagę hormonów „kobiecych”.

Nasiona sezamu:

  • witaminy i minerały. Bogate w magnez, wapń, żelazo oraz witaminy z grupy B i witaminę E. Wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego oraz sercowo-naczyniowego
  • nienasycone kwasy tłuszczowe. : Zawierają zdrowe tłuszcze, które korzystnie wpływają na profil lipidowy krwi.
  • fitoestrogeny. Obecność lignanów może wpływać na równowagę hormonalną.

 

Pestki dyni:

  • magnez. 100 g pestek dyni zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek, co wspiera funkcjonowanie mięśni i układu nerwowego.
  • cynk. Wspomaga układ odpornościowy i zdrowie skóry.
  • nienasycone kwasy tłuszczowe. Wspierają zdrowie serca i układu krążenia.
  • tryptofan. Aminokwas będący prekursorem serotoniny, wpływa na poprawę nastroju i jakości snu.

 

Nasiona słonecznika:

  • witamina E. Silny antyoksydant chroniący komórki przed stresem oksydacyjnym.
  • kwas linolowy. Wielonienasycony kwas tłuszczowy korzystnie wpływający na profil lipidowy krwi.
  • fitosterole. Pomagają obniżać poziom cholesterolu we krwi.
  • białko roślinne. Stanowią dobre źródło białka dla osób na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej.

 

Siemię lniane:

  • kwas alfa-linolenowy (ALA). Omega-3 wspierający zdrowie serca i działający przeciwzapalnie.
  • błonnik. Wspomaga trawienie i reguluje poziom cukru we krwi.
  • lignany. Fitoestrogeny wpływające na równowagę hormonalną.

 

Brzmi to całkiem dobrze – a prawda jest taka, że to tylko część pozytywów związanych z nasionami roślin oleistych używanych w rotacji nasion.

Badanie - rotacja nasion w PCOS

W omawianym badaniu udział wzięło 60 kobiet z PCOS. Badane podzielono na 3 równoliczne grupy: T0 – kontrolną (bez zmian w odżywianiu), T1 – eksperymentalną, leczoną dietą i metforminą (500 mg) oraz T2 – również eksperymentalną, leczoną dietą i rotacją nasion.

Badane spożywały nasiona tak, jak opisałam wyżej (łącznie po 30g dziennie, jeden mix w dniach 1-14, drugi w dniach 15-28). Nasiona były jedzone przed śniadaniem, przy czym w fazie folikularnej były podawane ze szklanką wody (siemię lniane będzie dążyć do kleikowania się, stąd woda jest konieczna – inaczej siemię wyciągnie ją z jelit, a tego nie chcemy). Dodatkowo paniom zalecono medytację, umiarkowana aktywność fizyczną i dano dodatkowe zalecenia dotyczące żywienia. Badanie trwało 90 dni.

I co z tego wyszło?

Masa ciała

Grupa kontrolna przytyła – w przeciwieństwie do grup eksperymentalnych, w których odnotowano spadek masy ciała. Co ciekawe, spadek ten był (średnio) najwyższy w grupie T2 (rotacja nasion + kontrola porcji). Grupa T0 przybrała na wadze około 6,5 kg, grupa T1 schudła około 7,9 kg, a grupa T2 schudła około 11,45 kg (z 93,1 kg do 81,65 kg). Oczywiście wszystkie te wartości są uśrednione dla całej grupy, a każda z poszczególnych uczestniczek mogła osiągnąć inne efekty.

Hormony

PCOS to zaburzenie przede wszystkim hormonalne – równowaga hormonalna jest w nim zaburzona, androgeny są „wywalone w kosmos”, a stosunek LH do FSH nijak się ma do oczekiwanych wartości. Czy rotacja nasion wpływa pozytywnie na balans hormonalny?

  1. FSH, czyli hormon folikulotropowy, wzrósł znacząco w grupie kontrolnej – z 5,43 do 8,18 mIU/mL, w grupie T1 odnotowano spadek z 6,38 do 5,46 mIU/mL, zaś w grupie T2 odnotowano znaczny spadek FSH z 6,55 do 3,51 mIU/mL.
  2. LH, czyli hormon luteinizujący, wzrósł w grupie kontrolnej z 10,12 do 12,8 IU/L, natomiast w grupach eksperymentalnych spadł – w T1 z 10,62 do 9,8 IU/L, zaś w T2 – z 11,02 do 6,2 IU/L.
  3. TSH, które znasz na pewno z badania tarczycy, wzrosło w grupie T0 z 3,22 do 3,67 μIU/ml, natomiast w grupach T1 i T2 spadło odpowiednio z 3,26 do 3,07 μIU/ml i z 2,97 do 2,88 μIU/ml.
  4. Prolaktyna jest hormonem odpowiedzialnym przede wszystkim za laktację, pomaga też w utrzymaniu ciąży. Jej zbyt wysoki poziom może zaburzać cykl menstruacyjny i owulację, co utrudnia poczęcie. Zaś zbyt niski – może wpływać na funkcjonowanie ciała żółtego i proces implantacji zarodka. Stężenie hormonu w grupie kontrolnej wzrosło z 82,95 do 89,5 ng/ml, natomiast w grupach T1 i T2 spadł odpowiednio z 95,85 do 87,95 ng/ml i z 93,1 do 81,65 ng/ml.

Inne obszary

W obrazie USG jajników badanych kobiet także zauważono wyraźne zmiany. Liczba widocznych pęcherzyków w grupie kontrolnej wzrosła. Średnia liczba pęcherzyków pierwotnych i przedantralnych w grupie T2 była mniejsza niż w innych grupach, zaś liczba pęcherzyków antralnych (gotowych do zapłodnienia) spadła.

Hirsutyzm, czyli owłosienie typu męskiego, jest charakterystycznym dla PCOS skutkiem hiperangrogenizmu. W omawianym badaniu nie sprawdzano zmian w owłosieniu za pomocą arkuszy samooceny ani wideospektroskopii, jednak w teorii zawarty w nasionach dyni beta-sitosterol, który może zmniejszyć nadmiar androgenów i zmniejszać objawy PCOS, takie jak hirsutyzm.

Podsumowując...

Stosowanie rotacji nasion ma potwierdzone pozytywne działanie w PCOS. Zestaw nasion obejmujący siemię lniane, dynię, słonecznik i sezam zawiera przeciwutleniacze, kwasy tłuszczowe omega-3 i -6, białko, węglowodany, błonnik, cynk, potas, fosfor i magnez oraz wysoki poziom innych pierwiastków śladowych (takich jak wapń, sód, mangan, żelazo, cynk i miedź), które promują prawidłowy poziom progesteronu u kobiet. Koryguje również wahania wartości LH i FSH. Poprawia również poziom TSH i prolaktyny we krwi, które korelują z przyrostem masy ciała u kobiet z PCOS.

Nie masz PCOS? Wspomniałam na samym początku, że nie mamy badań potwierdzających wpływ rotacji nasion na inne zaburzenia cyklu menstruacyjnego. ALE! Nasiona lnu, sezamu, dyni i słonecznika mają w sobie wiele korzystnych składników i wartości odżywczych, i nawet jeśli nie masz PCOS, spokojnie możesz po nie sięgać – na pewno nie zaszkodzą. A możesz je dodawać np. do owsianek, batoników czy sałatek, ale też jeść je solo – w dowolnej porze dnia. Pamiętaj tylko o wypiciu dodatkowej szklanki wody, kiedy sięgasz po siemię lniane.

Smacznego!

Powyższy wpis nie stanowi porady medycznej.

Ten artykuł ma charakter informacyjny, a zawarte w nim informacje nie zastąpią indywidualnej porady lekarskiej, dietetycznej czy farmaceutycznej, dostosowanej do sytuacji Pacjenta.

Wpis zawiera jedynie ogólne informacje, które nie mogą stanowić wyłącznej podstawy do zastosowania określonego sposobu odżywiania czy leczenia, ani także do zmiany nawyków.

Zawsze skonsultuj się z lekarzem lub innym specjalistą przed podjęciem jakichkolwiek działań mających wpływ na życie, zdrowie lub samopoczucie.

Autor wpisu
Picture of Agnieszka Rodatus

Agnieszka Rodatus

Mam na imię Agnieszka i jestem dietetykiem klinicznym z papierem :). Pomagam przede wszystkim kobietom zmagającym się z niepłodnością i schorzeniami, które jej towarzyszą, w tym z nadmierną masą ciała.
Wpisy Autora
Podaj dalej
Obserwuj